O poronieniu mówimy, kiedy doszło do obumarcia płodu przed ukończeniem 22. tygodnia trwania ciąży. Z kolei ukończenie ciąży po 23. tygodniu nazywane jest porodem przedwczesnym. Istnieje wiele przyczyn, które mogą spowodować poronienie. Aktualnie szacuje się, że w Polsce jedna na pięć ciąż kończy się poronieniem.
Hiponatremia polekowa. Hiponatremia – stan zmniejszenia stężenia sodu w surowicy <135 mmol/l – w ciężkiej postaci, nierozpoznana i nieleczona może prowadzić do powikłań zagrażających życiu pacjenta. Etiologia zaburzenia polega na nadmiernym wydalaniu sodu przez nerki, niewspółmiernym do ilości wydalanej wody, zmniejszonym
Niedawno w przestrzeni publicznej rozpoczęła się dyskusja na temat odbioru przez kuriera materiału z poronienia z opolskiego szpitala. To kolejny przypadek, który pokazuje, jak ważne jest stworzenie jednoznacznych przepisów i wytycznych dotyczących przeprowadzania pełnej diagnostyki po poronieniu – również tej nieobjętej świadczeniami NFZ.
Do podstawowych należą leki antycholinergiczne, które blokują receptory muskarynowe w pęcherzu moczowym. Wśród nich są zarówno leki starego typu, jak oksybutynina (działa 3-4 godziny), tolterodyna (działa 3-6 godzin), jak i nowe ? np. darifenacyna (12 godzin) czy solifenacyna, wydłużająca czas działania do 52 godzin.
Krótka Instrukcja: o Poronieniu. Instrukcja została stworzona z myślą, by wspierać kobiety, które doświadczyły poronienia, ich partnerów oraz wszystkich tych, którzy zastanawiają się, jak wspomagać osoby, które znalazły się w takiej sytuacji. Czy tą osobą jest przyjaciółka, brat, żona, pacjentka czy kolega z pracy.
Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd. Dzień dobry... Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało. Ania Ślusarczyk (aniaslu) Zaloguj Zarejestruj Dzisiaj Dzień Ojca i z tej okazji zapraszam cię do wysłuchania rozmowy, której bohaterem jest Patrick Ney. Psycholog, doradca rodzicielski, tata dwóch córeczek, urodzony w Anglii, co w tej historii ma również znaczenie ;) Posłuchaj rozmowy Natomiast o 17:00 zapraszam Cię na live z Agnieszką Hyży - porozmawiamy o rodzicielstwie, macierzyństwie i oczywiście o ojcostwie. O tym co robić z "dobrymi radami". Dołącz reklama Starter tematu Szperanina Rozpoczęty 1 Marzec 2020 #1 Dziewczyny które niestety poroniły. Jak długo lezalyscie w szpitalu? I kiedy wykonano łyżeczkowanie reklama N Natalia198777 2 Maj 2020 Dziewczyny które niestety poroniły. Jak długo lezalyscie w szpitalu? I kiedy wykonano łyżeczkowanie Ja leżałam 4 dni. Przez 3 czy dziecko nadal nie ma bijacego serduszka. Wypuścili dzień po zabiegu #2 Po lyzeczkowaniu na następny dzień do donu Kasia 77 Gość #3 W październiku zostałam przyjęta na oddział w niedzielę o 1 w nocy i zaraz zrobili mi na czczo i już przyjechałam z postępującym poniedziałek ok 13 chciałam wyjść bo według mnie wszystko było chcieli mnie wyszłam we wtorek . #4 Zabieg w dzień przyjęcia (z samego rana) wypisali mnie dopiero na drugi dzień. Trzymaj się. Ostatnia edycja: 1 Marzec 2020 #6 Po lyzeczkowaniu na następny dzień do donu Ah przepraszam, ja wyszłam dopiero 3dni po zabiegu bo czekałam na zastrzyk z immunoglobulinami. Ale normalnie to dobę #7 Ja po poronieniu farmakologicznym też wyszłam następnego dnia. Trzymaj się.... #8 Ja byłam 6 dób. Przyjęli mnie we wtorek rano. Wieczorem podali tabletki i tak codziennie do piątku. (nie chciałam zabiegu, mój lekarz też odradzał) w niedzielę miałam zabieg doczyszczenia bo nie wszystko zeszło po tabletkach. W poniedziałek wyszłam do domu. reklama #9 Ja wyszłam 4 godziny po zabiegu. reklama pożegnanie Gość #10 Drogie, mnie w środę ( rano o 10:00 szpital przyjął z rozpoczetym ronieniem (we wtorek potworne bóle/skurcze), krwawienie. O 13:00 USG podano mi tabletki doustne na dalsze ronienie g. 13:30, 22:00 i 06:00. Noc w szpitalu, kolejne badanie USG po obchodzie, okolo 09:00. Macica jednak do końca sie nie oczyscila, choć niewiele brakowało, ordynator zdecydował o zabiegu. O 10:00 zabieg, trwał nie wiecej niż 10 min. O 12:00 dostałam pierwszy posiłek tego dnia i o 14:30 otrzymałam wypis. Czuje się fizycznie ok, nie mam krwawienia, ledwo mini plamienie raz w ciągu dnia. Jedynie uczucie ciągnięcia w brzuchu i dzis o męczą mnie wzdecia(!). Chciałam Was spytać czy czułyscie bol po zabiegu na drugi dzien, czy takie ciągnięcie, czy coś innego? Jak długo?
Monkey Business Images/Stockbroker/Getty Images Poronienie samoistne to trudne zdarzenie zarówno dla fizycznej, jak i psychicznej strony kobiety. Dynamiczne zmiany w funkcjonowaniu organizmu widoczne są przede wszystkim w zakresie cyklu miesiączkowego. Z tego względu okres po poronieniu może odbiegać od tego, który występował przed ciążą. Pierwszy okres po poronieniu w większości przypadków wygląda podobnie do menstruacji sprzed ciąży. Przedłużający się brak miesiączki lub jej obfity i bolesny charakter powinny skłonić do konsultacji z ginekologiem. Kiedy pojawia się okres po poronieniu samoistnym? Utrata rozwijającego się w macicy potomstwa jest zdarzeniem niezwykle trudnym dla oczekującej na narodziny dziecka pary. Poronienie samoistne to stan, w którym doszło do przedwczesnego zakończenia ciąży (przed 22. tygodniem), bez intencji jej przerwania. Medycznie można podzielić je na zupełne, czyli całkowite, oraz niezupełne, kiedy nie doszło do całkowitego opróżnienia się jamy macicy, a w jej wnętrzu pozostały fragmenty łożyska, które powinny zostać usunięte podczas zabiegu łyżeczkowania. Przerwanie ciąży jest ogromnym szokiem dla organizmu, który na nowo musi powrócić do wcześniejszego funkcjonowania, by stworzyć odpowiednie warunki do kolejnego zapłodnienia oraz utrzymania ciąży. Okres po poronieniu samoistnym może nie pojawić się od razu, a normalizacja cykli zwykle trwa kilka miesięcy. Nie da się jednoznacznie wyznaczyć terminu pierwszej miesiączki, ponieważ organizm każdej kobiety inaczej reaguje na dane wydarzenie. Pierwszy okres po poronieniu pojawia się zwykle w ciągu 4–6 tygodni od samego zdarzenia, a w przypadku poronienia niezupełnego – od zabiegu łyżeczkowania. Jest to jednak kwestia bardzo indywidualna, choć można zauważyć, że im bardziej zaawansowana była (innymi słowy – im dłużej trwała) ciąża w momencie utraty, tym dłuższy jest czas do powrotu miesiączki. Czytaj także: Jak rozpoznać poronienie samoistne? Przyczyny poronienia Kolejne krwawienia pojawiają się zwykle po upływie podobnej liczby dni jak przed ciążą. Nieregularny okres po poronieniu nie świadczy zwykle o niczym poważnym, a jedynie o tym, jak dynamiczne są zmiany hormonalne w organizmie. Niejednolity czas trwania cykli nie powinien niepokoić, szczególnie w przypadku, gdy kobieta w przeszłości miała problemy w tym zakresie. Jeśli miesiączka nie pojawi się w przeciągu 2–3 miesięcy od utraty ciąży, konieczne jest mimo wszystko zgłoszenie się do lekarza prowadzącego, który aktywnie będzie poszukiwał przyczyny tego stanu. Jak wygląda okres po poronieniu samoistnym? W większości przypadków charakter pierwszego okresu po poronieniu nie odbiega od normalnej miesiączki, którą kobieta miała przed ciążą. Oznacza to, że osoby, które nieznacznie krwawiły w przeszłości, nie powinny odczuwać zmian w tym zakresie. Analogicznie panie znacznie krwawiące przed poczęciem dziecka również nie powinny zanotować dużych różnic. Zdarza się jednak, iż niektóre kobiety mają bardziej lub mniej obfity okres po poronieniu samoistnym, co nadal nie powinno być powodem do niepokoju. Problem obfitego okresu po poronieniu, który powtarza się w kolejnych cyklach, szczególnie przebiegający wraz z bólem podbrzusza, powinien być zgłoszony ginekologowi. Lekarz przeprowadzi badanie i wykluczy ewentualne nieprawidłowości, a w razie konieczności podejmie odpowiednie leczenie. Co to jest poronienie samoistne i jak je rozpoznać? Dowiesz się tego z filmu: Zobacz film: Jak rozpoznać poronienie samoistne? Źródło: 36,6 Okres po poronieniu a możliwość zajścia w ciążę Kiedy dojdzie do utraty ciąży, zwykle kobiecie trudno jest od razu starać się o dziecko. Po krótszym lub dłuższym czasie nadchodzi jednak moment, kiedy para znów decyduje się na wznowienie prób poczęcia potomstwa. Warto zauważyć, iż już w trakcie pierwszego cyklu po poronieniu możliwe jest w niektórych przypadkach zapłodnienie. Zdarza się, że po utracie ciąży szybko dochodzi do uregulowania gospodarki hormonalnej organizmu, jajniki odzyskują funkcję rozrodczą oraz dochodzi do owulacji. Większość lekarzy zaleca jednak w pierwszych miesiącach po poronieniu postawę wyczekującą oraz wstrzymanie się od prób poczęcia lub stosowanie antykoncepcji przez osoby chcące zachować aktywność seksualną. Mówi się, że wznowienie starań o ciążę po poronieniu niecałkowitym nie powinno nastąpić wcześniej niż po 3 miesiącach. Inaczej sprawa ma się w przypadku poronienia całkowitego, kiedy to można rozważyć możliwość wcześniejszego starania się o ciążę. Stanowisko wyczekujące jest motywowane koniecznością uregulowania się poziomu hormonów w organizmie kobiety oraz odbudowania się śluzówki jamy macicy do takiego poziomu, by mogła ponownie przyjąć w bezpieczny sposób zarodek. Każdy przypadek musi być jednak rozpatrywany indywidualnie, a wątpliwości należy omawiać z ginekologiem. Brak okresu po poronieniu przez dłuższy czas przy zachowanym pożyciu seksualnym bez stosowania antykoncepcji może być oznaką dokonanego zapłodnienia. W każdym takim przypadku powinno się wykonać test ciążowy. Czytaj także: Jak obliczyć cykl miesiączkowy? Jakie znaczenie ma przebieg cyklu? Bibliografia: Bręborowicz G., Położnictwo i ginekologia, t. 1. Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2016.
Te badania powinnaś wykonać, by uniknąć kolejnych poronień Badania po poronieniach są ważne ze względu na kolejną ciążę. Każde poronienie wymaga zdiagnozowania przyczyny. Od tego bowiem zależy między innymi szansa na szczęśliwe donoszenie kolejnej ciąży. Sprawdź, jakim badaniom po poronieniach należy się poddać. Przyczyn obumarcia płodu może być wiele. Począwszy od genetyki, przez wady układu rozrodczego, wady rozwojowe, schorzenia matki czy czynniki zewnętrzne np. przyjmowanie przez matkę niektórych leków, urazy lub prowadzenie niezdrowego trybu życia. Dlatego tak ważne jest aby przeprowadzić odpowiednie badania po poronieniach, aby sprawdzić, jak zminimalizować ryzyko przy kolejnej ciąży Spis treściKiedy należy wykonać badania po poronieniach?Jakie badania po poronieniach należy wykonać? Podstawowe badania przed zajściem w ciążę Kiedy należy wykonać badania po poronieniach? Niestety, nie zawsze kobietę wysyła się na badania po pierwszym poronieniu. Niektórzy lekarze pierwsze poronienie traktują w kategorii przypadku i błędu natury, który być może był wyjątkiem i nie stanowi zagrożenia dla kolejnej ciąży. Jedynie niewielka liczba lekarzy próbuje dociec prawdy poprzez badania po poronieniu i wykluczyć prawdopodobieństwo powtórzenia się sytuacji. Przeczytaj: 7 najczęstszych przyczyn poronienia Większość lekarzy kieruje na badania kobiety po drugim lub dopiero trzecim poronieniu. Kilkukrotne poronienie to poronienie nawykowe, wywołane już nie przypadkiem, ale najczęściej jakimś schorzeniem, które może być przeszkodą w donoszeniu ciąży. Badania, na które kieruje się kobiety, mają dać odpowiedź, gdzie leży przyczyna poronień i pozwolić pacjentce na podjęcie właściwego leczenia przed zajściem w kolejną ciążę lub w trakcie jej trwania. Jakie badania po poronieniach należy wykonać? Badanie histopatologiczne - badanie zawsze przeprowadzane po poronieniu w szpitalu. Niestety nie wskazuje ono jasnej przyczyny poronienia, może być tylko potwierdzeniem czy w jamie macicy doszło do stanu zapalnego (bez określenia przyczyny). Badanie immunologiczne - badanie ma stwierdzić, czy do poronienia nie doszło na skutek nieprawidłowości w funkcjonowaniu układu odpornościowego kobiety. W tym badaniu liczy się czas - wyniki będą najbardziej wiarygodne, jeśli nie minęło dużo czasu od poronienia (max. 6 tygodni). Przyczyna poronienie może być alloimmunologiczna (organizm kobiecy źle reaguje na zarodek) lub autoimmunologiczna (organizm walczy z własnymi komórkami). Przeczytaj: „Nigdy później aż tyle nie płakałam” – 6 trudnych historii poronień naszych czytelniczek Badanie genetyczne - dotyczy zarówno tkanek płodu, jak i krwi rodziców. W pierwszym przypadku można dowiedzieć się, czy do poronienia doszło przez zły podział komórek czy jednak płód nie miał wad i przyczyna leżała gdzie indziej. Drugie badanie -tzw. badanie kariotypu pozwala wykryć ewentualne nieprawidłowości w budowie chromosomów rodziców. To one mogły być przyczyną wad rozwojowych płodu i doprowadzić do poronienia. Badania czynników infekcyjnych – mają one na celu wykrycie ewentualnych infekcji w organizmie matki, które mogły być przyczyną poronienia. W tym zakresie przeprowadza się badania m. in. w kierunku: toksoplazmozy, cytomegalii, różyczki, listeriozy, opryszczki, chlamydiozy. Badania hormonalne - są badaniami, które najlepiej wykonać po kilku miesiącach od poronienia. Organizm kobiety musi być zregenerowany, by dać czytelne wyniki. W zakresie badań hormonalnych jest ocena stężenia hormonów płciowych oraz hormonu tarczycy. Dowiedz się: Zagrożona ciąża - przyczyny poronienia, czy jest możliwa ciąża po poronieniu? Badania wykrywające wady anatomiczne narządu rodnego - najczęściej wykonuje się po dłuższym czasie od poronienia. Ich celem jest wykrycie istniejących wad anatomicznych u kobiety, które mogłyby być przeszkodą w donoszeniu ciąży. Takimi wadami są np. macica dwurożna, mięśniaki macicy, przegroda macicy, zrosty w macicy, niedrożność jajowodów, niewydolność szyjki macicy, endometrioza macicy. Badania stwierdzające te nieprawidłowości mogą być nieinwazyjne, takie jak: USG, tomografia komputerowa czy rezonans magnetyczny lub inwazyjne, do których zalicza się: badanie endoskopowe, HSC, HSG. Badanie nasienia - zwykle to badanie wykonuje się, gdy przyczyną poronienia było puste jajo płodowe (ciąża bezzarodkowa). Badanie nasienia pozwala stwierdzić, czy nie ma w nim bakterii, która może za to odpowiadać
Objawy poronienia mogą być różne i zależą przede wszystkim od wieku ciąży. Jeśli zauważysz u siebie niepokojące objawy: plamienie, krwawienie czy bóle krzyża lub podbrzusza, nie wpadaj od razu w panikę. Często są to po prostu naturalne objawy rozwijającej się ciąży, zawsze jednak wymagają konsultacji z lekarzem. Jakie są objawy poronienia? Objawy poronienia mogą występować w różnym nasileniu. Spis treściPoronienie zagrażające: objawyPoronienie w toku: objawyPoronienie późne: objawyPoronienie powikłane: objawy Poradnik Zdrowie: Gadaj Zdrów, odc. 6 Poronienie Objawy poronienia mogą występować w różnym nasileniu. Uzależnione są od wieku ciąży oraz stopnia zaawansowania poronienia. Im są silniejsze, tym rokowanie dla ciąży gorsze. Należy jednak pamiętać, że podobne objawy mogą towarzyszyć również prawidłowo rozwijającej się ciąży. O tym, czy ciąża jest zagrożona poronieniem decyduje lekarz po zbadaniu pacjentki. Poronienie zagrażające: objawy Objawy poronienia zagrażającego to: plamienie z dróg rodnych krwawienie z dróg rodnych ból w podbrzuszu ból w okolicy krzyża Poronienie zagrażające to oddzielenie się jaja płodowego na niewielkim odcinku. Możliwe jest zastosowanie leczenia zachowawczego przez ciężarną ( leżenie), ale gdy nadal pojawia się krwawienie z macicy oraz czynność skurczowa, rokowania dla ciąży są złe. Poronienie w toku: objawy Objawy są takie jak przy poronieniu zagrażającym, ale ból, zarówno w podbrzuszu jak i ból krzyża, są silny, rwący, przypominający skurcze. Poronienie w toku prowadzi do utraty ciąży. Poronienie późne: objawy Poronienie późne to sytuacja, gdy utrata dziecka następuje po 13. tygodniu ciąży, czyli po zakończeniu 1. trymestru ciąży. Po około 16. tygodniu ciąży, gdy wykształci się łożysko, jajo płodowe wydalane jest dwuczasowo, tzn. poronienie ma przebieg podobny do porodu (po 20. tygodniu ciąży częściej mówi się o porodzie martwego dziecka). Późne poronie ciąży bardziej przypomina wówczas proces porodu, a jej pierwszymi objawami są: krwawienia z dróg rodnych skurcze w podbrzuszu odejście płynu owodniowego Poronienie powikłane: objawy Niekiedy poronieniu mogą towarzyszyć również inne objawy: gorączka (powyżej 38 st. C) zapalenie błony śluzowej macicy zapalenie przydatków dreszcze bóle mięśni sztywność karku
Dzień dobry... Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało. Ania Ślusarczyk (aniaslu) Zaloguj Zarejestruj Dzisiaj Dzień Ojca i z tej okazji zapraszam cię do wysłuchania rozmowy, której bohaterem jest Patrick Ney. Psycholog, doradca rodzicielski, tata dwóch córeczek, urodzony w Anglii, co w tej historii ma również znaczenie ;) Posłuchaj rozmowy Natomiast o 17:00 zapraszam Cię na live z Agnieszką Hyży - porozmawiamy o rodzicielstwie, macierzyństwie i oczywiście o ojcostwie. O tym co robić z "dobrymi radami". Dołącz reklama Starter tematu dadzi Rozpoczęty 25 Wrzesień 2020 #1 Hej. Właśnie się dowiedziałam, że moj zarodek przestał się rozwijać. W Om jestem w 9+1 tc. Tydzień temu byłam na pierwszym usg, podczas którego lekarz stwierdził ciąże, młodsza o tydzień z żywym zarodkiem, jednak jego tętno było dosyć niskie (80 u/min). Zalecił badanie za 7 dni. Byłam dzisiaj i niestety zarodek przestał się rozwijać. Tętna zarodka nie znaleziono. Lekarz mówił o ew opcjach, że mogę pojechać na IP lub poczekać do kolejnej wizyty u swojej doktor prowadzęj ciąże. Postanowiłam, że poczekam. Wizyta jest więc już niedługo. Moje pytanie kieruję do dziewczyn, które były w podobnej sytuacji.. Otóż, jaka jest droga postępowania. Lekarz wspomniał coś o tabletkach na wywołanie poronienia. Jak to wygląda? A może lepiej pojechać na IP? Tak jakoś dziwnie się czuje, w ciąży ale nie w ciąży... Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi. reklama dadzi 23 Październik 2020 Gdybym miała do wyboru zabieg czy ronienie w domu wybrałabym zabieg. Zabieg to 10 minut i zazwyczaj tego samego dnia wychodzisz do domu. Koniec. Ronilam teraz, 1 października. Po tygodniu od usg na którym nie usłyszałam już serduszka dowiedziałam się, że ciąża przestała się rozwijać w 7 tc. Na usg byłam w 10tc. Brałam duphaston. Odstawiłam. Za 3 dni zaczęli się plamienie, za kolejne 3 dni krwawienie. Krwaipam bardzo obficie, jets to tak masakryczne przeżycie (dla mnie bylo), że tak jak pisałam, jakbym miała wybór to bym wybrała zabieg. W nocy z 1 na 2 października poroniłam, tracąc tyle krwi że doszło do omdlen, nabawiłam się ostrej anemii, która leczę do dzisiaj. Nie mogę żyć jak zylam, nie mogę wrócić do pracy, nie mogę uprawiać... #71 Byłaś jeszcze raz zobaczyć betę? Nie, bo lekarz stwierdził, że już nie ma sensu. Tydzien pózniej miałam ponowne usg i dalej nic nie było. Nadal puste jajo. a piersi nadal mam tkliwe... reklama #72 Mój lekarz stwierdził,że potrwa to max 3 tygodnie. I przestrzegał mnie przed farmakologicznym poronieniem... tylko, że nie przedstawił żadnych negatywnych przykładów... łyżeczkowania na pewno nie chcę, bo zależy mi na ponownym staraniu o ciaze... nie chce tyle czekać No ja nie wiedziałam, nawet, że dziecko przestało się rozwijać, obumarła od razu po pierwszej wizycie, dopiero na kolejnej się dowiedziałam, że nic od ostatniego razu się nie wydarzyło. Nawet mnie w brzuchu nie zabolało. Nie ma na co czekać moim zdaniem. łyżeczkowanie jest szybkie i bezbolesne, mi pozwolili się starać po pierwszym okresie od zabiegu. #73 No ja nie wiedziałam, nawet, że dziecko przestało się rozwijać, obumarła od razu po pierwszej wizycie, dopiero na kolejnej się dowiedziałam, że nic od ostatniego razu się nie wydarzyło. Nawet mnie w brzuchu nie zabolało. Nie ma na co czekać moim zdaniem. łyżeczkowanie jest szybkie i bezbolesne, mi pozwolili się starać po pierwszym okresie od zabiegu. Boje się, że unikając łyżeczkowania wydłuże czas jeszcze bardziej, bo już teraz straciłam prawie 2 tygodnie.... a gdzie jeszcze rekonwalescencja po zabiegu. a lekarz narobił jeszcze nadziei(zapewne złudnej), że po poronieniu szybciej zachodzi się w kolejną ciążę.... A od razu wróciłaś do pracy po zabiegu? #74 Boje się, że unikając łyżeczkowania wydłuże czas jeszcze bardziej, bo już teraz straciłam prawie 2 tygodnie.... a gdzie jeszcze rekonwalescencja po zabiegu. a lekarz narobił jeszcze nadziei(zapewne złudnej), że po poronieniu szybciej zachodzi się w kolejną ciążę.... A od razu wróciłaś do pracy po zabiegu? tak, po tygodniu. Miałam krwawienie jak na miesiączkę, po trzech tyg byłam u lekarza i wszystko było zagojone, mogłam współżyć, a o dziecko starać się od kolejnego cyklu. Miesiączka nadeszła po 28 dniach od zabiegu. Po poronieniu farmakologicznym jest szansa, że nie wszystko się oczyści, więc znowu trzeba czyścić i ten czas się wydłuży. Fakt po poronieniu jest większa szansa na ciąże, a łyżeczkowanie pobudza w pewnie sposób, niektórzy lekarze wykonują łyżeczkowanie jeżeli kobieta nie umie zajść w ciąże, żeby właśnie pobudzić tam wszystko w środku. Szczerze zabiegu w ogóle nie odczułam, ominął mnie ból brzucha, skurcze i świadomość tego wszystkiego. Ja sobie spałam i lepsze to było dla mojej psychiki. #75 Naprawdę nie mam czego się bać? #76 Naprawdę nie mam czego się bać? Ja uważam,że nie. Miałam do wyboru czy chce zabieg czy tabletki i wybrałam moim zdaniem mniejsze zło n #77 Gdybym miała do wyboru zabieg czy ronienie w domu wybrałabym zabieg. Zabieg to 10 minut i zazwyczaj tego samego dnia wychodzisz do domu. Koniec. Ronilam teraz, 1 października. Po tygodniu od usg na którym nie usłyszałam już serduszka dowiedziałam się, że ciąża przestała się rozwijać w 7 tc. Na usg byłam w 10tc. Brałam duphaston. Odstawiłam. Za 3 dni zaczęli się plamienie, za kolejne 3 dni krwawienie. Krwaipam bardzo obficie, jets to tak masakryczne przeżycie (dla mnie bylo), że tak jak pisałam, jakbym miała wybór to bym wybrała zabieg. W nocy z 1 na 2 października poroniłam, tracąc tyle krwi że doszło do omdlen, nabawiłam się ostrej anemii, która leczę do dzisiaj. Nie mogę żyć jak zylam, nie mogę wrócić do pracy, nie mogę uprawiać sportu, jestem chora. Gdybym miała zabieg mogłabym tego uniknąć. Ja nie mówię, że każde poronienie tym się kończy, ale ryzyko jest. Ryzyko też jest oczywiscie przy zabiegu. Jednak JA patrząc w stecz na swoje doswiadczenia i konsekwencje po nich zrobiłabym zabieg. Jeden miałam, 3 MC po nim zaczęliśmy starania. Udało się w 2 cyklu. Urodziłam zdrową córeczkę. Teraz z anemia o ciąży moge pomarzyć. Zaraz miną 3 tygodnie od poronienia a ja caly czas jestem w tym. Po zabiegu wróciłam do życia po tygodniu. Dla mnie wybór jest prosty. Ty musisz zdecydować sama. Mogę tylko powiedzieć że zabieg nie boli. Nic strasznego. #78 czy ktos kto dostal tabletki moze mi powiedziec po jakim czasie zaczyna sie to wlasciwe krwawienie? moj lekarz powiedzial mi ze po 3 dniach, ale w internecie wszedzie widze ze to powinno byc kilka godzin, a jesli nie zacznie sie po 24h to nalezy isc do lekarza. wzielam tabletki o 9 rano, tak okolo 13 mialam okropny bol brzucha i skurcze, po poludniu mialam troche plamienia krwia, ale doslownie kilka kropel i tyle. teraz brzuch mnie dalej boli ale nie czuje juz w ogole skurczy, nic innego sie nie dzieje, mam wrazenie ze te tabletki nie zadzialaly. #79 czy ktos kto dostal tabletki moze mi powiedziec po jakim czasie zaczyna sie to wlasciwe krwawienie? moj lekarz powiedzial mi ze po 3 dniach, ale w internecie wszedzie widze ze to powinno byc kilka godzin, a jesli nie zacznie sie po 24h to nalezy isc do lekarza. wzielam tabletki o 9 rano, tak okolo 13 mialam okropny bol brzucha i skurcze, po poludniu mialam troche plamienia krwia, ale doslownie kilka kropel i tyle. teraz brzuch mnie dalej boli ale nie czuje juz w ogole skurczy, nic innego sie nie dzieje, mam wrazenie ze te tabletki nie zadzialaly. Ja dostalam krwawienia po kilku godzinach, tyle ze chyba na raz dostalam dwie tabletki i nie wypuscili mnie do domu ze szpitala, twierdzili ze nie moga. Wieczorem podali kolejne dwie i na nastepny dzien po usg wypisali mnie do domu. Nie wiem czy sa rozne te tabletki ze jedne mozna brac w domu a inne tylko w szpitalu czy taka byla polityka szpitala w ktorym bylam no ale u mnie sie sprawdzily tabletki. Bol mniejszy niz przy okresie, a sie wszystko oczyscilo. Ale tez tutaj czytałam dosc duzo historii dziewczyn gdzie tabletki nie zadzialaly albo bardzo bolalo a i tak sie na łyżeczkowaniu skonczylo. Ciezko powiedziec od czego to zalezy. reklama #80 Ja dostalam krwawienia po kilku godzinach, tyle ze chyba na raz dostalam dwie tabletki i nie wypuscili mnie do domu ze szpitala, twierdzili ze nie moga. Wieczorem podali kolejne dwie i na nastepny dzien po usg wypisali mnie do domu. Nie wiem czy sa rozne te tabletki ze jedne mozna brac w domu a inne tylko w szpitalu czy taka byla polityka szpitala w ktorym bylam no ale u mnie sie sprawdzily tabletki. Bol mniejszy niz przy okresie, a sie wszystko oczyscilo. Ale tez tutaj czytałam dosc duzo historii dziewczyn gdzie tabletki nie zadzialaly albo bardzo bolalo a i tak sie na łyżeczkowaniu skonczylo. Ciezko powiedziec od czego to zalezy. dzieki za odpowiedz! strasznie sie stresuje, ze te tabletki nic nie daly i ze dostane jakiegos zakarzenia czy cos. lekarz powiedzial ze krwawienie sie zacznie za 3 dni a na kontrole za 3 tyg mam przyjsc. nie wiem czy powinnam sie go sluchac czy isc jutro rano na pogotowie, dali mi 2 tabletki, wzielam rano, minelo juz 12h i praktycznie nic. poprzednio mialam poronienie samoistne, brzuch mnie bolal bardzo ale mialam silne skurcze i duzo krwawilam, widzialam wszystkie tkanki ktore wyszly a tutaj praktycznie nic
bol przy poronieniu farmakologicznym